poniedziałek, 19 czerwca 2017

Opóźnienie

Tak, żyję, a w dodatku nic mnie nie zjadło. Niestety przywlokłam ze sobą z Warszawy chorobę, przez co prace nad analizą się opóźniły. Prawdę powiedziawszy, miałam ją już skończoną, ale efekty były na poziomie humorystycznym i merytorycznym materiału źródłowego, więc postanowiłam skasować to, co mam. Jesteście świetnymi czytelnikami i zasługujecie na dopracowaną analizę, a nie coś ciśniętego pod presją czasu.
Do zobaczenia za tydzień!